¨Caminante, no hay camino... se hace camino andar¨ Antonio Machado

piątek, 1 stycznia 2010

Wpis 1/4

Przeważnie Nowy Rok nie ma dla mnie żadnego znaczenia ... jest dniem jak każdy inny, no może z tym wyjątkiem że jest dniem wolnym od pracy. Ale przed chwilą zdałem sobie sprawę, że ten Nowy Rok ma znaczenie i z to z dwóch powodów. Po pierwsze, wyznacza on połowę mojego pobytu w Peru, jestem tutaj od 4 miesięcy i zostały mi jeszcze 4. Po drugie, od dzisiaj już nie jestem wolontariuszem Polskiej Pomocy, bo mój projekt skończył się wraz z końcem roku budżetowego. Właściwie od strony technicznej pewnie niewiele to zmienia, bo moje obowiązki i charakter pracy się nie zmienią, tyle, że teraz już nie muszę raportować niczego :) Więc w tym momencie warto podziękować MSZ za to, ze moglem wyjechać do Peru !!!

Pewnie zastanawialiście się dlaczego od tak dawna nie pisałem... Hmmm... końcówka listopada i grudzień nie należały do łatwych okresów mojego pobytu w Peru. Pod koniec listopada miałem poczucie, że już nad wszystkim panuje, że moje życie w Peru jest bardzo zorganizowane i że wiem co i jak. No ale przecież było by nudno gdyby wszystko było tak ładnie i prosto. Więc koniec listopada przyniósł dwie wielkie zmiany... rozpadła się moja grupa capoeiry angolii, a Jacek z którym pracuje musiał wyjechać do Polski i rozdysponować swoje obowiązki na nas. Początkowo straciłem grunt pod nogami. Był więc okres niepewności, swoistej utraty bezpieczeństwa. Ale po chwilowym zamieszaniu okazało, się że wszystko jest dobrze tyle, że byłem bardziej zajęty. Miałem więcej obowiązków związanych z domem i projektem Jacka w Amazonii. Moja grupa Capoeiry owszem się rozpadła przez brak sali do treningów, ale zaczęliśmy trenować po parkach i plażach i było cudownie. Nie było nas tylu co zawsze, ale i tak było super. Grudzień był więc dobrym miesiącem choć skończyłem go bardzo zmęczony... ale to było/jest dobre zmęczenie...zmęczenie po dobrze przepracowanym dniu. Dziś chciałbym Wam opowiedzieć o moim grudniu i zrobię to w trzech wpisach...
1) Amazonia
2) Ulica i chocolatadas na ulicy
3) dom, indyk i Preventivo :) i Atena
No to zaczynamy :)

0 komentarze: