¨Caminante, no hay camino... se hace camino andar¨ Antonio Machado

niedziela, 22 listopada 2009

A miało być ...

A miało być tak pięknie ... już miałem pisać na blogu regularnie... miałem opisać preventivo, a potem święto zmarłych. A wyszło jak zawsze :) na przyszłość nie będę zapowiadał następnych wpisów, żeby nie zapeszać.
To może najpierw tak o tym co się dzieje... a potem o tym Preventivo ...
Dziś jest poniedziałek, zostaje na noc w domu. Czuję się zmęczony, ale jak zawsze zmęczeniu towarzyszy uczucie szczęścia, radości i satysfakcji. Miniony tydzień nie należał do lątwych a to głównie przez natłok pracy. W poniedziałek musieliśmy przygotować banderole na marsz z okazji rocznicy konwencji praw dziecka, we wtorek Preventivo, w środę warsztat "question de los sentimientos"prowadzony przez super psychologa z Hiszpani, w czwartek kończenie banderoli i malowanie innych rzeczy na marsz. A w piątek - wielki dzień - obchody 20 rocznicy uchwalenia konwencji praw dziecka. Najpierw poszliśmy do budynku tutejszego kongresu na konferencje i artystyczny występy dzieci, a potem na wspomniany marsz. Było sympatycznie. Podobało mi się to, że większość mówców stanowiły dzieci i młodzież. Oczywiście wszystko było "zorganizowane" w stylu peruwiańskim. Sam przemarsz przez ulicę miasta też ciekawy, choć jak wiadomo ja sam takich akcji nie lubię. No ale skoro to ja zaprojektowałem nasz baner to trzeba było iść. Po przyjściu do domu dzieci padły trupem, szczególnie Antenor i Jhordi - tego drugiego 6-latka niedość, że przez pół marszu go niosłem na baranach, to potem trzeba było go z taksówki na rękach wynosić, bo się go dobudzić nie dało. Aj... ten Jhordi...
Weekend spokojny. W sobotę poszliśmy z dziećmi na plażę, a w niedzielę hiszpańscy wolontariusze zabrali je do teatru. Ja miałem inne plany na wieczór więc teatr odpuściłem.
No i dziś rano wstałem z łóżka i już... zaczął się kolejny wspaniały tydzień. Dzisiaj jak na początek tygodnia to było super. Do domu wrócił Henry (był u swojej mamy)przez kilka tygodni) , a Henry to jak już Wam pisałem to taki gagatek pozytywny. Ma chłopak gadane, ale przeważnie do rzeczy... przeważnie bo jak mnie próbuje zeswatać z różnymi dziewczynami to już mniej do rzeczy nadaje, ale przynajmniej jest wesoło.
A jutro Preventivo ... i jakoś tak głupio mi robić ten sam o codzienności i o Preventivo więc wrzucę kilka fotek i zacznę pisać nowy wpis.




0 komentarze: